Msze święte:
niedziele i święta: 730, 930, 1130
dni powszednie: 700, okresowo: 1700 /1800
 

Aktualności

Hejże! na sumienie!

archiwum :11 sierpień 2014

Wszystkiego już spodziewaliśmy się po naszych współczesnych władzach, notablach i koryfeuszach nowej myśli i kultury, ale kiedy teraz wzywają oni do walki z sumieniem jako największym wrogiem nowoczesnego człowieka i Polski, to po prostu osłupieliśmy. Co się z tymi ludźmi stało?

Dyktatura relatywizmu

archiwum :11 sierpień 2014

Wypowiedź minister edukacji narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej na temat „neutralności światopoglądowej” polskich szkół wpisuje się w kontekst intensywnej wojny ideologicznej toczonej we współczesnej Polsce. Środowiska nowej lewicy za wszelką cenę chcą opanować rząd dusz w naszej Ojczyźnie, wywołując raz za razem nowe konflikty ideologiczne. Najbardziej łakomym kąskiem jest dla nich młodzież. Stąd np. obecność na Przystanku Woodstock księdza Lemańskiego, który zamiast głosić Ewangelię wśród zbuntowanej młodzieży, zajął się atakowaniem biskupów, pokazując zagubionym młodym ludziom wizję buntu wobec hierarchii kościelnej. Na tym choćby przykładzie doskonale widać, jaką rolę w kształtowaniu charakterów młodych osób odgrywa Jerzy Owsiak. Niektórzy twierdzą, że chodzi mu tylko o pomaganie dzieciom. Tymczasem zasadnicza część „formacyjna” jego akcji odbywa się właśnie na Przystanku Woodstock. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni, jaki sens miało zaproszenie księdza Lemańskiego na to „formacyjne” spotkanie? Odpowiedź może być tylko jedna: Owsiak jest świetnym narzędziem do ideologizacji młodego pokolenia, posługując się doskonałym „zmiękczaczem” w postaci działalności charytatywnej.

Jak nie odebrać sobie wolności?

archiwum :11 sierpień 2014

Choć człowiek jest z natury stworzeniem społecznym, to sama społeczność może przybierać różne formy, i nie musi to być koniecznie państwo. Zresztą i państwa występują pod różnymi postaciami, bo nawet państwo historycznie to samo różni się istotnie w zależności od epoki lub ustroju. Co innego Polska Piastów, co innego I Rzeczpospolita, a jeszcze co innego PRL. Nie można więc absolutyzować pojęcia państwa, a to oznacza, że państwa mogą być nie tylko różne, ale również lepsze lub gorsze.

„O chrześcijańskie zasady życia państwowego” List pasterski ks. kard. Augusta Hlonda

archiwum :11 sierpień 2014

Najmilsi w Chrystusie!

Dobrotliwa Opatrzność Boża przywróciła nam niepodległość, kiedy się w świecie coraz groźniej uwydatniać zaczynał kryzys Państwa. Ludzkość patrzy na szlachetne, a nawet genialne inicjatywy w polityce wewnętrznej i międzynarodowej. Mężowie stanu poszczycić się mogą powodzeniem w niejednej arcytrudnej sprawie. Są przykłady polityki dostojnej, oryginalnej, górnie pojmowanej. A mimo to szerzy się wrażenie, że pogłębia się przesilenie samej instytucji Państwa.

Dumni z naszej walki

archiwum :3 sierpień 2014

Z okazji kolejnej, okrągłej rocznicy Powstania Warszawskiego trzeba jeszcze raz powtórzyć udokumentowaną argumentację wskazującą na to, że jego wybuch był efektem tragicznego zbiegu wielu elementów, stając się swoistą tragedią grecką, sytuacją, w której każda próba rozwiązania pojawiającego się problemu daje podobnie tragiczny, negatywny rezultat.

Punktem wyjścia zbrojnej walki z niezwykle okrutnym niemieckim okupantem, który już w przeddzień Powstania, pod koniec lipca 1944 roku, miał na swoim sumieniu miliony zamordowanych polskich obywateli: Polaków i Żydów, wzbudzając w ten sposób, trudną do zrozumienia dla współczesnego pokolenia, nienawiść i chęć odwetu, był 27 lipca 1944 roku. Gubernator „dystryktu warszawskiego” Ludwig Fischer wydał rozkaz nakazujący zgłoszenie się 100 tysięcy warszawiaków następnego dnia do budowy fortyfikacji fortecy Warszawa (Festung Warschau) przed atakiem nadchodzącej Armii Czerwonej.

Powstanie Wolnych Polaków

archiwum :3 sierpień 2014

70 lat to dużo czasu. To wystarczająca perspektywa, by dokonać oceny ważnych dla Narodu wydarzeń, choćby najbardziej zawikłanych lub zanurzonych w wielką politykę, na którą Polacy mieli niewielki wpływ.

70 lat po wybuchu Powstania Warszawskiego warto potrząsnąć workiem sowieckich kłamstw, które po wojnie rządzący komuniści ochoczo rozpowszechniali i które utrzymują się do dziś. Niestety, nie tylko w mediach postkomunisŹtycznych.

Pierwszym kłamstwem było rzekome „wydłużenie linii aprowizacyjnych” i dostaw amunicji dla sowieckiej armii. Bojcy nie mieli rzekomo co jeść i czym strzelać, więc stali pod Warszawą i czekali na swoje „linie”, a w tym czasie Niemcy zabijali niemal na ich oczach dziesiątki tysięcy kobiet i dzieci, wypędzili z miasta prawie całą ocaloną ludność (wcześniej ograbiwszy ją z resztek dobytku w obozie pruszkowskim i na trasie przemarszu), wreszcie zamienili stolicę Polski w kupę gruzów.

Nie możemy się nigdy poddać

archiwum :3 sierpień 2014

Z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem, rozmawia Mateusz Wyrwich

My jeszcze znaczenia Powstania Warszawskiego w pełni nie widzimy. Może będzie to jaśniejsze za kilkadziesiąt lat. Tak jak bardzo pięknie ujawniło się znaczenie powstania styczniowego w listopadzie 1918 r. A przecież podobnie krytykowano je za rzekomy bezsens, za głupotę, za niewczesną decyzję. Bronił go jeden z najwybitniejszych historyków – Henryk Wereszycki. Powiedział, że miał to szczęście należeć do pokolenia, które doczekało się zwycięstwa powstania.

"Czas na zmiany" - prof. Piotr Gliński

archiwum :19 lipiec 2014

Wystąpienie prof. Piotra Glińskiego na Zgromadzeniu Obywatelskim „Czas na zmiany”

Pięć tygodni temu Polską wstrząsnęły taśmy prawdy. Prawdy o obecnym rządzie Rzeczypospolitej Polskiej. Prawdy o tym, co jest ważne dla ludzi, którzy sprawują od siedmiu lat władzę w Polsce. Io tym, co dla nich nie ma żadnego znaczenia.

Przypomnijmy raz jeszcze, co ujawniły owe nagrania.

Po pierwsze, ujawniły one – co dla wielu z nas było oczywiste już wcześniej - że polskie państwo nie funkcjonuje jako spójny system służący realizacji dobra wspólnego.

"Nadzieja w czasach zamętu"

archiwum :19 lipiec 2014

Nadzieja w czasach zamętu

 

Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,

Ojcze Tadeuszu – Założycielu i Dyrektorze Radia Maryja,

Ojcowie Redemptoryści,

Ojcowie Paulini,

Czcigodne Siostry i Osoby Konsekrowane,

Drodzy Pielgrzymi,

Drodzy Słuchacze i Telewidzowie łączący się z nami,

Bracia i Siostry!

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” (Mt 10,28) – słowa naszego Pana.

Przerażający obraz roztacza się po przejściu tornada czy wtargnięciu tsunami: wszystko powywracane, poprzemieszczane, połamane, zniszczone. Sięgam po ten obraz, i to na początku rozważania, ponieważ pragnę mówić o niewyobrażalnym wstrząsie i zamęcie, jakiego jesteśmy świadkami w sferze życia duchowo-moralnego. Wstrząsie, który w sile swego rażenia można porównać właśnie z tornadem lub tsunami.

Rozważanie ujmuję w kilku aspektach. Najpierw pragnę dać krótki opis niektórych przejawów zjawiska wstrząsu i zamętu duchowo-moralnego. Następnie wskażę źródła chaosu, potem znaki nadziei na przeciwstawienie się zamętowi i chaosowi, a wreszcie apel do ludzi wierzących.

"W obronie dobrego imienia"

archiwum :19 lipiec 2014

W obronie dobrego imienia

Dyskusja na temat zamiarów wystawienia tzw. sztuki „Golgota Picnic” w czasie festiwalu poświęconego tzw. promocji dzieł artystycznych wywołała cały szereg pytań. Najpierw należałoby zapytać: dlaczego używam dopowiedzenia „tzw.”, którym podważam znaczenie podstawowe terminu „sztuka”, zakładając, że prezentowany obraz nie ma nic wspólnego ani ze sztuką, ani z rozwojem człowieka. Następne pytania docierają do nas różnymi drogami: czy jest usprawiedliwiona reakcja, czy nie wystawiamy armaty, aby zwalczać muchę? Po co ruchy i stowarzyszenia, po co wyjście na ulice, po co wypowiedzi hierarchów? Dlaczego skupiać się na jednej scenie teatralnej czy jednym proponowanym obrazie? Czyjego imienia bronimy? Jakich wartości bronimy, uruchamiając te reakcje, które w wielu przypadkach nabierały bardzo znaczącego wymiaru społecznego?

  6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 of 19