Msze święte:
niedziele i święta: 730, 930, 1130
dni powszednie: 700, okresowo: 1700 /1800
 

Aktualności

List otwarty Stanisława Michalkiewicza do senatoraA.Pocieja

archiwum :2 czerwiec 2016

Do Wielce Czcigodnego Pana Senatora Aleksandra Pocieja

List Otwarty

Szanowny Panie Senatorze!

Przysłuchując się Pańskiej dyskusji z panem senatorem Janem Marią Jackowskim zwróciłem uwagę na zdumiewający brak Pańskiej spostrzegawczości. Dyskutując z senatorem Jackowskim, a przy okazji – z panią redaktor Danutą Cholecką, co jest osobliwością charakterystyczną dla tak zwanych niezależnych mediów głównego nurtu – zupełnie nie zauważył Pan słonia w menażerii. Chodzi mi o to, że tzw. „nadprogramowi” sędziowie, wybrani przez ustępujący Sejm, z udziałem Pańskich politycznych kolegów, są wybitnymi prawnikami – a w każdym razie byli – nieważne, czy słusznie, czy niesłusznie – przez polityków Platformy Obywatelskiej tak właśnie rekomendowani. Jako wybitni prawnicy nie mogli nie zdawać sobie sprawy, w jaki sposób, w jakim trybie i w jakim celu zostali wybrani do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli nie zdawaliby sobie sprawy ani ze sposobu, ani z trybu, ani z celu, w jakim zostali wybrani, to znaczy, że albo nie są wybitnymi prawnikami – bo nawet zwyczajny prawnik, nie mówiąc już o wybitnym – jak na przykład Wielce Czcigodny Pan Senator – natychmiast spenetrowałby prawdę zarówno co do sposobu, trybu, jak i celu takiego wyboru, albo – jeśli nadal mamy uważać ich za wybitnych prawników, którzy zdawali sobie z tego wszystkiego sprawę, a mimo to wyrazili zgodę na taki wybór – to nie ma innego wyjścia, jak uznać ich za szubrawców, którzy zaakceptowali ten wybór z pełną świadomością jego bezprawności.

Wzmożenie ateizacji Polski

archiwum :29 maj 2016

Audyt rządowy pokazał, co uczynili Polsce i nam ludzie do niedawna kierujący państwem i Narodem. Odkryła się jawnie i dowodnie „ohyda spustoszenia” (Dn 12,11). Przeprowadzający ten audyt ograniczyli się, zgodnie z regułami prawa, do dziedzin świeckich. Nie należy jednak zapominać i o dziedzinie duchowej, moralnej, religijnej. Warto więc przedstawić kilka uwag także z tej dziedziny.

O co głównie idzie?

Oto stała się rzecz dziwna. W Polsce po wygraniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych przez PiS i Zjednoczoną Prawicę, wszystko lege artis, nagle okazało się, że naruszyliśmy demokrację naszą i europejską i zadaliśmy zbójecki cios w samo serce „Świętej Europie”. A przecież powinniśmy byli przegrać z kretesem. Powinniśmy byli przegrać, bo złamaliśmy jakieś wielkie przykazanie boga unijnego: „Nie będziesz czciła, Polsko, ’dawnego Boga’ przede mną i nie naruszysz nowego ładu, który może zaistnieć tylko bez Niego”. Widząc, co się święci, „dzieci nocy i ciemności (2 Kor 5,9), żeby się ostać, miały do wyboru: albo użyć siły, albo oszukać wyniki wyborów, albo zastawić zasadzkę prawną, a mianowicie tak ukształtować Trybunał Konstytucyjny, zdobyty w całości przez przegranych, żeby sparaliżował całkowicie działanie zwycięzców albo nawet zdelegalizował ich partie. Przegrani wybrali to trzecie, zresztą we współpracy z zarządem Trybunału. Kiedy jednak władze wybranych odkryły te zasadzki i odrzuciły je, przegrani wpadli w szał i zawołali do Komisji Europejskiej, do całej UE i do swych współbraci w wyrzucaniu Boga z życia publicznego na całym świecie, żeby pomogli obalić rząd albo przynajmniej sparaliżować go.

Zmartwychwstanie Polski

archiwum :27 marzec 2016

Niektóre prastare religie i kultury przedstawiały wielką swoją społeczność na podobieństwo jednego megaczłowieka, a więc jej narodziny, życie, koleje losów, zdobycze i klęski, moce i choroby, upadki i powstania, a także nowe życie, niejako zmartwychwstanie. Podobnie można patrzeć na Polskę.

Dwie miłości

Jeśli owa wielka społeczność państwowa, a zwłaszcza narodowa, ma konstrukcję człowieczą, to nie poprzestaje ona tylko na bazie materialno-biologicznej, lecz rozwija w sobie całą tematykę osobową. A więc tworzy także dramatyczną historię walki prawdy z fałszem, dobra ze złem, piękna z brzydotą, etyki z grzechem, wolności z niewolą, wartości z antywartościami, sensu z bezsensem, życia ze śmiercią, istnienia z nicością. I tak od tysięcy, a może i milionów lat toczy się gigantyczna i ciężka walka między tymi dwoma światami i będzie się ona toczyć aż do końca ludzkości, aż po ostatniego człowieka. Nie da się nikomu żyć bez tej walki, rozwijać, tworzyć, pracować, siebie uczłowieczać i zbawiać.

Zdradzieckie drogi Targowicy

archiwum :7 marzec 2016

Zdradzieckie drogi Targowicy

Jedni historiozofowie głoszą z całą powagą, że „historia się powtarza”, a drudzy z równą pewnością siebie, jak to się dziś mawia: „z całym przekonaniem”, wołają, że „historia się nie powtarza”, bo „panta rei” – „wszystko płynie”. Kto ma rację? Odpowiem zaskakująco: jedni i drudzy. Zależy, co się bierze pod uwagę w złożonym procesie dziejowym. Otóż, „historia się zmienia”, jeśli się bierze pod uwagę stronę czysto zjawiskową, przypadłościową i podmiotową. Po prostu nie powtarza się nigdy ten sam człowiek. Ale też „historia się nie zmienia”, jeśli się bierze pod uwagę naturę ludzką, strukturę bytu, normy uwarunkowania i podstawowe prawa życia i działania oraz ambiwalencję moralną.

Rekolekcje wielkopostne 2016

archiwum :28 luty 2016

Rekolekcje wielkopostne poprowadzi Ks. dr hab. Paweł Mąkosa, profesor KUL.

Chrystus jako sens dziejów

archiwum :26 grudzień 2015

„Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec”. (Ap 22,13)

Wszyscy refleksyjni i myślący ludzie wszystkich od początku kultur i religii pytali i pytają, świadomie lub podświadomie, zwłaszcza w podniosłych i problematycznych momentach dziejowych, jaki jest sens ostateczny człowieka, życia, dziejów, rzeczy, czasów, grających tajemniczo ciągów zdarzeń i zjawisk, świata, kosmosu i całej rzeczywistości. Pytali i pytają o ostateczny sens prawdy, dobra, piękna, miłości, wolności, twórczości, działań, marzeń, tęsknot za nieskończonością, a także o sens ziemi, słońca, księżyca, galaktyk, o sens każdego mikroorganizmu, grudki mineralnej, rośliny, zwierzęcia, światła i ciemności, o sens bytu i nicości… Przeróżne padały i padają odpowiedzi, lecz ostatecznie najpotężniejsze umysły uderzają o ścianę tajemnicy. Jednakże chrześcijaństwo daje wielką odpowiedź, choć też misteryjną, ale realistyczną i najwyższą z możliwych: Sensem absolutnie najwyższym i ostatecznym jest Jezus Chrystus w swym bycie osobowym, ludzkim i Boskim, w jednej osobie. Oto Jezus Chrystus jest w swej Osobie Początkiem (Alfa), Centrum (Kentron) i Końcem – Kimś Ostatecznym, spinającym w sobie całą rzeczywistość: materialną i duchową, widzialną i niewidzialną, doczesną i wieczną, stwórczą i zbawczą (Omega).

O świetach Bożego Narodzenia

archiwum :25 grudzień 2015

Uroczystość Bożego Narodzenia wywodzi swój początek z Jerozolimy. Ustalił się tam zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego o ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą. W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Kronikarz rzymski, Filokales, w swoim kalendarzu pod rokiem 354 zaznacza: Natus Christus in Betleem Judeæ (Narodził się Chrystus w Betlejem Judzkim). Z tego także czasu mamy fragment homilii papieża św. Liberiusza (+ 366) na Boże Narodzenie. Najdawniejsza wzmianka o tym święcie w Kościele syryjskim pochodzi od św. Jana Chryzostoma. W swoim kazaniu z dnia 25 grudnia 380 roku tenże święty jako młody wówczas kapłan oznajmia wiernym z radością, że po raz pierwszy będzie w antiocheńskiej katedrze obchodzone to święto. Z tej właśnie uroczystości zachowało się jego kazanie. W tymże wieku IV uroczystość Bożego Narodzenia spotykamy w Jerozolimie, w Antiochii, w Konstantynopolu, w Rzymie i w Hiszpanii.
Po Mszy świętej, odprawionej w Betlejem o północy, powracano do Jerozolimy i odprawiano drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania Pańskiego. Wreszcie, aby dać pełny upust radości, odprawiano w godzinach południowych trzecią Mszę świętą w kościele katedralnym. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Odprawiano tam nocą pasterkę przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej; drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał rezydencję swoją przedstawiciel cesarza wschodniego; trzecią zaś koło południa w bazylice św. Piotra.

Wstrętna, obrzydliwa prawda

archiwum :25 grudzień 2015

Szanowni Państwo!

Prawda rzadko kiedy bywa przyjemna, podobnie jak lekarstwo – im bardziej gorzkie, tym skuteczniejsze. Toteż prawdę należy mówić nie dla sprawiania komuś przyjemności, tylko żeby pozbyć się złudzeń. Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli – napisał święty Jan Ewangelista. Nic zatem dziwnego, że prawda wzbudza gwałtowny sprzeciw, zwłaszcza tak zwanych „postaci legendarnych”. Czymże bowiem jest „legenda”? To jest zafałszowana, ufryzowana wersja historii, niewiele mająca wspólnego z faktami. Jeśli zatem ktoś na legendzie zbudował swój prestiż i polityczne wpływy, to będzie zwalczał prawdę wszelkimi sposobami. Dlatego taką gwałtowną reakcję wzbudziły słowa Jarosława Kaczyńskiego o „najgorszym sorcie Polaków”.

Abp Stanisław Gądecki. "Bądźcie miłosierni"

archiwum :25 grudzień 2015

W tę świętą noc - razem z ponad dwoma miliardami chrześcijan na świecie -  czcimy rocznicę urodzin Zbawiciela. Nie tylko cofamy się myślą ku historii, która minęła, ale jednocześnie świętujemy Chrystusa w teraźniejszości. Wzruszeni stajemy przed szopką, aby razem z Maryją i Józefem adorować Odkupiciela człowieka. W tym Dziecku zbliża się do nas sam Bóg, aby – w swoim miłosierdziu - skierować nasze kroki na drogę pokoju.

1.    NARODZINY MESJASZA LUDZKIEGO  

Pierwsze z dzisiejszych czytań to fragment z Księgi proroka Izajasza (Iz 9,1-3.5-6). Tekst ten czyni najpierw aluzję do wydarzeń z VIII wieku przed Chrystusem; aluzję do bratobójczej wojny między Judeą a Izraelem. W czasie tej wojny król judzki Achaz zwrócił się do Asyrii (734) o pomoc w walce przeciwko współbraciom Izraelitom. Asyryjczycy chętnie skorzystali z tego zaproszenia, pokonali i ujarzmili północną część Izraela, która stała się „krainą” (galil) pogańską. W wyniku najazdu władcy Asyrii, Tiglat - Pilesera III, Izraelici zostali podbici i uprowadzeni w niewolę, gdzie poznali gorycz przegranej i lęk o własne przetrwanie. 

W tej – zdawałoby się beznadziejnej sytuacji - prorok Izajasz dostrzega jednak nadzieję i zapowiada, że pokonany - kroczący w ciemnościach naród - „ujrzy światłość wielką (Iz 9,1). Tereny ujarzmione zostaną wyzwolone. Niewola się skończy a zapowiedzią tego będą narodziny przyszłego króla. Wszystko to będzie owocem miłosierdzia, jakie żywi Bóg dla swojego ludu. 

„Oto Panna pocznie i porodzi syna”. „Panna” - czyli młoda małżonka Achaza - urodzi królowi syna, którego imię brzmieć będzie Ezechiasz. Ezechiasz słusznie może zostać nazwany adoptowanym „Synem Bożym” (Ps 2,7), bo tytuł ten przysługiwał mu z racji obietnic złożonych przez Boga praprzodkowi Ezechiasza, królowi Dawidowi: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem” (2 Sam 7,12-14). „Synostwo Boże” - w przypadku Ezechiasza – nie oznaczało oczywiście jego boskiego pochodzenia, lecz szczególną Bożą opiekę, jaką będzie on otoczony  przez miłosierną miłość Boga.

Wczoraj, dziś i jutro naszej Ojczyzny. Homilia ks. bp. Ignacego Deca....

archiwum :19 listopad 2015

Homilia ks. bp. Ignacego Deca wygłoszona podczas Mszy św. w katedrze świdnickiej i w bazylice strzegomskiej w 97. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

Drodzy Bracia Kapłani! Szanowni Przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych, organizacji kombatanckich, niepodległościowych i patriotycznych; Weterani walk o niepodległość; poczty sztandarowe; wszyscy tu obecni: Bracia i Siostry w Chrystusie!

Po wysłuchaniu dzisiejszej Ewangelii myślę, że wszyscy chcemy być podobni do owego Samarytanina, który doznawszy uzdrowienia, wrócił, by podziękować Jezusowi za dar oczyszczenia z trądu. My też dzisiaj przyszliśmy do świątyni, by dziękować Panu Bogu za dar niepodległości naszej Ojczyzny, która 97 lat temu, po przeszło 123 latach niewoli, odzyskała suwerenność i wolność. Charakter dzisiejszego dnia każe nam skoncentrować uwagę na naszej Ojczyźnie. Homilii obecnej dałem tytuł: „Wczoraj, dziś i jutro naszej Ojczyzny”. Pod słowem „wczoraj” obejmiemy czas jedynie od roku 1918 do roku 1989, a więc ok. 70 lat. Jest to czas II Rzeczypospolitej oraz okres okupacji niemieckiej i dominacji sowieckiej. Pod słowem „dziś” obejmiemy ostatnie 25 lat, czyli czas III Rzeczypospolitej. W trzeciej części pod słowem „jutro” sformułujemy postulaty na przyszłość, jaką Polskę chcielibyśmy mieć i w jaki sposób możemy ją budować. Chcę na początku zaznaczyć, że to, co będzie powiedziane, nie będzie atakiem na człowieka ani na jakieś grupy społeczne czy polityczne, ale będzie sprzeciwem wobec niechrześcijańskiej ideologii, sprzeciwem wobec hołdowania fałszywym poglądom i postawom.

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 of 19