Msze święte:
niedziele i święta: 730, 930, 1130
dni powszednie: 700, okresowo: 1700 /1800
 

Aktualności

Malowanie kościoła .Kwiecień 2018 rok.

archiwum :18 kwiecień 2018

Program Duszpasterski-2018r.

archiwum :5 marzec 2018

Program Duszpasterski-2018r.

Rekolekcje Wielkopostne

archiwum :3 marzec 2018

Rekolekcje Wielkopostne w dniach 9-11 marca 2018r.

Alternatywny „stan wojenny” - Ks. prof. Czesław S. Bartnik

archiwum :17 czerwiec 2017

Dzieje społeczeństw ludzkich nie są jednostajne i nie toczą się po linii prostej, lecz są bardzo żywe, zachowują się jak młode ssaki: w pewnym momencie skaczą, zbaczają, dzielą się na obozy, przeżywają kryzysy, podejmują ciągłe walki, zwykle krwawe. Tak dzieje przyspieszają swój bieg. Im wyższą mają społeczeństwa cywilizację, tym ich historia jest szybsza i przybiera bardziej urozmaicone, zwykle bardziej skontrastowane, kształty. Tak jest i w Polsce. Ale te kształty są ciągle ambiwalentne: dobre i złe. Drugi „stan wojenny” u nas?

 Szlachetne i mądre społeczeństwo polskie nie może ścierpieć zniewolenia i złych rządów, toteż wcześniej czy później zrywa się do walki o zmianę tego stanu.

Publiczna cześć dla Chrystusa Króla

archiwum :19 listopad 2016

Jakie motywy skłoniły Ojca Świętego Piusa XI do tak wymownego i jakże trafnego oraz niezwykle doniosłego aktu duchowo-religijnego nie tylko napisania encykliki o Chrystusie Królu, lecz także do ustanowienia uroczystości Chrystusa Króla i „nakazania czczenia Chrystusa Króla całemu światu katolickiemu”?

Papież Pius XI jako nuncjusz apostolski w Polsce naocznym świadkiem Cudu nad Wisłą

Warto nadmienić, iż ten Papież, zanim w 1921 roku zostanie wybrany na Namiestnika Chrystusowego na ziemi i zarazem Następcę św. Piotra, pełni urząd nuncjusza apostolskiego w Warszawie i jest świadkiem Cudu na Wisłą podczas Bitwy Warszawskiej, w której II Rzeczpospolita Polska staje do walki przeciwko o wiele większej liczebnie armii bolszewickiej. Komuniści z Rosji realizowali wówczas antychrześcijański plan rewolucji Lenina, aby dla ideologii materialistycznej i ateistycznej Marksa i Engelsa, detronizujących i pogardzających panowaniem Boga Objawionego w Jezusie Chrystusie jako Władcy wszechświata w carskiej Rosji, podbić najpierw chrześcijańską Europę, a następnie cały świat. Co ciekawe, Rosja z tych imperialistycznych planów dotychczas oficjalnie nigdy nie zrezygnowała.

By Jezus nie płakał nad Polską

archiwum :14 październik 2016

W sobotę Wielka Pokuta. Jakie znaczenie ma pokuta za grzechy innych?

Bóg ma plan dla całej ludzkości, by została zbawiona. Nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawróciła i miała Życie. Jednak większość ludzi nie odpowiada na dzieło zbawienia, na wezwanie do nawrócenia, nie odpowiada na pokutę. Dlatego zarówno w Starym Testamencie, jak i Nowym Bóg zwraca się do chrześcijan, by pokutowali za tych, którzy nie chcą się nawrócić. W Starym Testamencie Bóg, który daje szansę na nawrócenie Sodomy i Gomory i powołuje Abrahama, aby wstawiał się za miastem, daje mu do zrozumienia, jak bardzo chce je ocalić. Potem Bóg powołuje Mojżesza, proroków, by wstawiali się za Izraelem. To właśnie te poszczególne osoby, ta mała garstka Izraela ma szczególne powołanie do tego, aby ratować każdego grzesznika, który nie chce mieć nic wspólnego z Bogiem. Ważne jest skruszone serce.

Nikt nigdy nie wyszedł dobrze na zabiciu dziecka nienarodzonego.

archiwum :12 październik 2016

Nikt nigdy nie wyszedł dobrze na zabiciu dziecka nienarodzonego. Nikt. A już na pewno żadna kobieta.

To się nigdy „nie opłaca”. To się po prostu nie może opłacić. Nie dlatego, że jest wbrew najważniejszym przykazaniom, ale dlatego, że jest wbrew ludzkiej naturze, wbrew każdemu sumieniu.

Ci, co zabili, uciekają całe długie życie. W alkohol, narkotyki, niepokój, rozdygotanie. Wreszcie w zaprzeczenie.

Z refleksji nad Żołnierzami Wyklętymi

archiwum :21 wrzesień 2016

Żołnierze Wyklęci i Niezłomni dla większości Polaków klasycznych byli obrońcami Polski, rycerzami naszej wolności i godności, po prostu w tamtej sytuacji historycznej – bohaterami, ale dla orientacji socjalistycznej i komunizującej i dla apatrydów byli fatalistycznymi straceńcami, donkiszotami albo nawet „bandytami”, jak ich nazywali enkawudziści, ubowcy i niekiedy także Polacy rezygnujący z polskości, adorujący marksistowskie imperium sowieckie i widzący w nim najwyższą przyszłość „tego kraju”.

Wobec nowej sytuacji politycznej i społecznej

Po roku 1944 ukształtowały się – mówiąc z dużym uproszczeniem – dwie zasadnicze orientacje w Polsce. Pierwsza głosiła, że Sowieci i przystępujący do nich Polacy są ludźmi przyszłości, nowoczesności i wieczystych już perspektyw historycznych. Druga są to drudzy po Niemcach okupanci i napastnicy, a polscy ich zwolennicy – niejako innym rodzajem volksdeutschów. I potocznie ukształtowały się dwie oceny przeciwstawne: dla Polaków klasycznych Sowieci są najeźdźcami, a ich współpracownicy bandziorami i mordercami Polski, a dla drugiej strony Sowieci są wybawcami spod niewoli niemieckiej, a Polacy nieuznający tego „wyzwolenia” są niejako niegodziwcami, a jeśli się bronią, to są „bandytami”. Przy czym Sowieci i ich współpracownicy nasi oczyszczali swoje sumienia traktowaniem ateistycznego marksizmu jako nowej „religii i etyki”.

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA XXXI ŚWIATOWY DZIEŃ MŁODZIEŻY

archiwum :24 lipiec 2016

«Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią» (Mt 5,7)

 Drodzy młodzi,

doszliśmy do ostatniego etapu naszego pielgrzymowania do Krakowa, gdzie w lipcu przyszłego roku będziemy wspólnie świętowali XXXI Światowy Dzień Młodzieży. Podczas naszej długiej i wymagającej drogi, prowadzą nas słowa Jezusa, pochodzące z Kazania na Górze. Rozpoczęliśmy ją w 2014 roku, rozważając wspólnie pierwsze błogosławieństwo: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3). Temat wybrany na rok 2015, to: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). W roku, który jest przed nami, pragniemy zainspirować się słowami: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7).

Autoportrety polskich liberałów dziś

archiwum :26 czerwiec 2016

Na początek muszę ostrzec, że pojęcie liberała i liberalizmu dzisiejszego nie jest ostre ani nawet jednolite. Słusznie pisze prof. Jacek Bartyzel, że należałoby mówić raczej o liberalizmach w liczbie mnogiej, dochodząc intuicyjnie do pewnego wspólnego „minimum liberalnego” („W gąszczu liberalizmów”, Lublin 2004). Toteż łatwo o nieporozumienie, o czym się mówi. Ja sam przykro doświadczyłem tego problemu. Oto długo zgadzaliśmy się z wybitnym profesorem w Warszawie i Lublinie, śp. Stefanem Kurowskim, co do aktualnych problemów polskich ostatniej doby. Ale kiedy napisałem zdecydowanie krytycznie o liberalizmie w ogóle, to mi odpisał z wyrzutem: „Co ksiądz pisze, przecież ja jestem liberałem!”. Oto okazało się, że on liberalizm wiązał z naukami ekonomicznymi, społecznymi, politycznymi i kulturowymi, a ja w artykule krytycznym miałem na myśli raczej ogólny liberalizm intelektualistyczny, filozoficzny, moralny i religijny. Taki liberalizm zajął dziś miejsce marksizmu w prądach umysłowych świata zachodniego. Toteż tym razem próbuję dać pewien szkic raczej praktyczny, typowy, oparty mniej czy więcej na wynurzeniach osobistych niektórych liberałów polskich w ujęciu raczej ideologicznym.

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 of 19